piątek, 21 listopada 2014

Pierwszy plac zabaw Antoniny

Przeglądając aktualności na facebook'u (jak to mam w zwyczaju podczas karmienia Antoniny) moim oczom ukazała się ONA. Mata idealna. Mata idealna w każdym calu. Po szybkiej konsultacji z TT zamówiłam ją jeszcze tego samego dnia. Z zakupem maty edukacyjnej czekałam do narodzin Tosi - i całe szczęście, bo ta, którą wybrałam jeszcze w ciąży nie byłaby strzałem w 10... 

Od kiedy zostałam mamą i otoczył mnie gąszcz paskudnych, plastikowych, beznadziejnie kolorowych zabawek byłam przerażona. Moje poczucie estetyki w zetknięciu z większością dostępnego na rynku szajsu zostało poważnie zaburzone, dlatego postanowiłam, że będę starannie wybierać i selekcjonować zabawki, którymi bawi się moje dziecko. Zależy mi przede wszystkim na walorach edukacyjnych, funkcjonalności i estetyce. Mata edukacyjna była więc nie lada wyzwaniem, w końcu można porównać ją do pierwszego, niemowlęcego placu zabaw naszych pociech, którego wyboru dokonujemy my - rodzice. Na rynku dostępnych jest wiele różnych mat w zasadzie bardzo do siebie podobnych. Dlaczego mój wybór padł akurat na tę matę? Już wyjaśniam. 

Przede wszystkim walory edukacyjne. Mata składa się z kocyka, dwóch pałąków praz pięciu zabawek. Różne faktury, wzory i kolory przyciągają uwagę najmłodszych i pobudzają ich zmysły. Zabawki można zawiesić w kilkunastu różnych miejscach, a nawet przymocować do spodu maty, dzięki czemu dziecko leżąc na brzuszku będzie mogło sięgać ich, jednocześnie nie rozrzucając po całym pokoju. W kocyku znajduje się wyjmowane lusterko oraz szeleszczące i pluszowe elementy. Do maty dołączony jest również wałeczek niemowlęcy wspomagający leżenie na brzuszku, jednak ze względu na zamiłowanie Tosi do takiej pozycji akurat z niego nie korzystamy. 

Kolejnym punktem jest funkcjonalność. Zabawki można przymocować w wózku czy foteliku samochodowym, można również odpiąć zaczepy i w późniejszym czasie stosować jako edukacyjne, szeleszczące i grające pluszaczki. Po odpięciu pałąków mata może być stosowana jako kocyk lub ścienna ozdoba, która wspomoże w nauce alfabetu. 

Estetyka. Mata jest kolorowa, ale kolory dobrane są ze smakiem. Nie znajdziecie tu połączenia energetyzującej pomarańczy ze świńskim różem i fluorescencyjnym zielonym. Kolory są wyraziste i świetnie ze sobą współgrają.

No i punkt najważniejszy. Antonina jest matą zachwycona! Od kilku dni nawet przedkłada zabawę na macie nad poranne przytulanki. Więcej chyba już nie muszę dodawać? Zapraszam więc do obejrzenia zdjęć.

Matę w promocyjnej cenie możecie kupić [TUTAJ]



















1 komentarz:

  1. Witaj,

    Pięknie tu u ciebie :) Pozdrawiam
    alexanderkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń